Evan zamrugał i zapytał: – Przynajmniej w Blackjacka umiesz grać, prawda?
Wanda ponownie pokręciła głową.
Evan zmarszczył brwi. – To w co grałaś do tej pory?
– Zdrapki – odparła Wanda bez ogródek.
Evanowi odebrało mowę.
– Kochanie, mogę potwierdzić, że ona naprawdę nic nie wie – szepnęła Wynona z radością do ucha Evanowi. – Na pewno wygramy!
Evan wybrał najprostszą grę. – Zagramy więc w Grand Haza






