## Glenmarie City.
Dzwonek, dzwonek, dzwonek.
"Co? Rozłączyła się?"
Nagle czyjaś ręka sięgnęła i wyrwała jej telefon. Mężczyzna mówił lodowatym tonem: "Panno Lane, kto pani pozwolił używać mojego telefonu bez pozwolenia?"
Sekretarka Lane pokazała mu język. "Przepraszam, panie prezesie Lee, pana telefon dzwonił bardzo długo. Ponieważ pan był pod prysznicem, pomyślałam, że sprawdzę, kto to. Prze






