To był dzień wizyty kontrolnej.
Kiedy dotarli do szpitala, Stuart nerwowo trzymał małe rączki Eddie. Był tak zdenerwowany, że nie mógł nawet wejść do szpitala.
Eddie widziała, jak bardzo jest zdenerwowany: "Możesz tu zostać. Powiem ci później o wyniku."
"Wszystko w porządku. Chodźmy," pokręcił głową.
Rozbawiła ją jego reakcja. Jego dłonie ciągle się pociły, ale wciąż mówił, że wszystko w porządku.






