Donald odsunął zasłonę, pozwalając księżycowemu światłu zalać podłogę, wydłużając jego cień.
Światło księżyca było lekko chłodne. Tak samo jak jego serce.
Donald mocno ściskał telefon komórkowy. Jego oczy stały się głębsze i przerażające. Głęboko w jego oczach kryły się skomplikowane uczucia.
Najwyraźniej wahał się. Walczył ze sobą.
W końcu wpatrzył się w swoje odbicie w szklanym oknie. W tej chwi






