Wszyscy natychmiast cofnęli ręce.
Nieważne, ile pieniędzy oferował Jason, nikt nie odważył się ich wziąć. Inaczej mogli zostać natychmiast wyrzuceni.
To było zbyt ryzykowne. Powinni być ostrożni.
Jason był tak wściekły, że zaczęły mu się trząść ręce: – Stuart, czy ty w ogóle jesteś moim przyjacielem? Dlaczego słuchasz tylko swojej żony? Potrzebuję teraz twojej pomocy. Dlaczego mi nie pomożesz?
– D






