Jason uniósł kącik ust w figlarnym uśmiechu, niczym lis.
Powoli i delikatnie pieścił palcami jej twarz, wyczuwając piękny jej zarys. Potem lekko uniósł jej podbródek.
W tej chwili mężczyzna zbliżył się do niej tak blisko, że wyraźnie widziała wyraz jego twarzy. Wyglądał jak lis. Uśmiech w kąciku jego ust wydawał się tak kuszący.
Gdy jego gorący oddech ogrzał jej twarz, Scarlet natychmiast poczuła






