Po obiedzie Eddie zaciągnęła Cecil na podwórze, by nacieszyć się słońcem. Mimo zimy, większość kwiatów w ogrodzie tryskała życiem.
Gdy spacerowały po podwórzu, znowu pojawiła się Julia. Cecil natychmiast się zaniepokoił. Stanął przed Eddiem, mówiąc: "Eddie, nie martw się. Będę cię chronił. Czego chcesz, ty jędzo?"
Julia zmrużyła oczy i machnęła rękami. Służące od razu zabrały Cecila.
"Dokąd chceci






