Aaron zacisnął dłonie na jego talii. Pięści zaciśnięte tak mocno, że aż sine żyły nabrzmiały. Te kostki wyglądały groźnie.
Był wściekły. Ale nie znajdował powodu, by dać upust swojej złości.
Aaron zmrużył oczy. W jego spojrzeniu malował się chłód. Wpatrywał się w Stuarta z wściekłością.
"Bo ona cię lubi. Dlatego nie mogłem zdobyć jej serca. Jestem gotów odpuścić, żeby cię zadowolić. Ale nie zgadza






