W tym samym czasie Laty siedziała już w autobusie. Zadzwoniła do mamy, żeby powiedzieć jej, na którym przystanku wysiądzie.
Widząc popielatą twarz Eddie, Laty zakryła oczy w rozpaczy.
Czy ona naprawdę była jej matką? Jak ojciec mógł wytrzymać z tą kobietą?
– Panno Laro, jest pani spóźniona.
Poskarżyła się Eddiemu.
– Przepraszam, kochanie. Starałam się jak mogłam. Ale to tak daleko. Więc…
– Moje za






