Słysząc te słowa, Eddie natychmiast się zarumieniła. Chciała się uwolnić od jego rąk, ale była wobec niego bezsilna.
"Ale chcę dzisiaj gotować. Nie chcę grać w karty. Nie masz nic przeciwko? Ostatnio byłam tak zajęta pracą, że nie miałam czasu dla nich gotować. Nie masz nic przeciwko, jeśli skorzystam chwilę z twojej kuchni?"
"Ale... ale jesteś moim gościem. Jak mógłbym..."
"Gdybyś przyszedł do na






