"Żartujesz sobie?... Przestań ze mnie żartować, Stuart." Eddie zmarszczyła brwi.
"Ty straciłaś męża, ja straciłem żonę. Mogę cię przecież zdobywać, prawda? Czy masz adoratorów, panno Jackson? Jeśli nie, to teraz masz jednego. Jeśli chcesz męża, powiedz mi. Na pewno będę dobrym mężem."
Powiedział i uśmiechnął się łagodnie. Potem wziął łyk kawy.
Jego głos brzmiał tak ciepło.
W tej chwili Eddie była






