Bette była dziś tak szczęśliwa. Nie spodziewała się tego wszystkiego. Nie spodziewała się, że znowu usłyszy Stuarta i Eddiego, jak nazywają ją „mamą”. Nie spodziewała się, że zobaczy tak uroczą wnuczkę.
Myślała, że nie ma szans na wnuka. Naprawdę nigdy o tym nie myślała. Nie śmiała o tym marzyć.
Może Bóg jej współczuł, więc sprawił, że jej marzenie się spełniło.
Pochyliła swoje pełne szacunku ciał






