Następnie, zapiął pas Eddiego w talii, ciągnąc ją za sobą. Spojrzał na Normana gniewnie: "Nieważne, co się stało, to jest między nami. Jeśli jeszcze raz odważysz się skrzywdzić moją dziewczynę, zmuszę Leonów do zapłaty, twoją krwią."
Mówił słowo po słowie. Każde słowo brzmiało niszczycielsko.
Duży salon nagle wypełnił się dymem śmierci.
Stuart mu groził. A on nigdy nie kłamał. Mówił poważnie. Norm






