– Czego chcesz? – Eddie zmarszczyła brwi i zapytała lodowatym tonem.
Julia podeszła do niej i mocno ścisnęła jej szczękę. Wyglądało na to, że jest w dobrym nastroju. – Wkrótce się dowiesz. Będziesz usatysfakcjonowana. Obiecuję.
W tym momencie Eddie usłyszała głos oszpeconej kobiety: – Pani Yates, pora na kolację.
– Ach, więc już się widziałyście. Nie muszę was sobie przedstawiać. Wiesz, kim ona je






