Nie rozłączyła się. Nawet nie wiedzieli, o czym rozmawiają. Kiedy zabrakło im tematów, słyszeli tylko swoje oddechy.
Eddie miała przeczucie, że ona nadal szaleńczo kocha Stuarta.
W końcu, kiedy Eddie naprawdę potrzebowała snu, powiedziała mu: "Czas spać."
"Okej. Nie rozłączaj się. Chcę słyszeć, jak śpisz."
"Okej."
Eddie odłożyła telefon i zamknęła oczy.
Mijały minuty, a Stuart wciąż czuł się bardz






