Stuart westchnął bezradnie. Ujął dłonie Eddiego w swoje. "Zostaw ich w spokoju. Lepiej bądźmy cicho."
Potem odszedł z Eddiem.
Scarlet nie wiedziała, co powiedzieć.
Jeszcze godzinę temu rozmawiała z tym mężczyzną. Rozmowa nie była przyjemna. Czy to naprawdę była ich ostatnia rozmowa?
Nie...
Nie podobało jej się to.
Nie mógł jej tego zrobić.
"Nie wierzę w to. To niemożliwe. Nie wierzę w to..."
Scarl






