Wyciągnąłem się leniwie, rozkoszując się ciepłem łóżka. To z pewnością był najlepszy sen od bardzo dawna… Nagle poczułem ruch obok siebie i zanim zdążyłem otworzyć oczy, poczułem mocne uderzenie w klatkę piersiową, jakby uderzyła w nią pięść. To natychmiast mnie spięło i spowodowało, że nagle podskoczyłem. Ale moje zmysły wypełniał zapach Bailey, który zawładnął moim umysłem…
– Asher! – warknęła B






