Wilki zniknęły. Zostawiając mnie i Marca samych w lesie… no, powiedzmy samych, bo choć nigdzie ich nie było widać, wciąż czułam, że jesteśmy obserwowani. Nie mogłam się pozbyć tego uczucia przez całą drogę powrotną do watahy. Nienawidziłam tego. Marc upierał się, żebyśmy wracali do bezpiecznej przystani, ale ja nie chciałam zostawiać tam mojej siostry samej. Nie wiedząc, że grasują tam renegaci, k






