Arielle była oszołomiona, patrząc na klucz do pokoju, który Henrick wcisnął jej w dłoń.
Całe współczucie i smutek, które odczuwała wcześniej, zniknęły w jednej chwili, pozostawiając ją w osłupiałym milczeniu.
Kiedy Arielle wciąż nic nie mówiła, Henrick pomyślał, że doznała szoku. "Sannie, bycie niewinną i naiwną to nic złego, ale to by działało tylko, gdybyś wciąż mieszkała na wsi. Teraz, kiedy je






