– Tato… naprawdę mnie zaskoczyłeś.
Henrick wciąż wbijał lodowate spojrzenie w Arielle. – Chcesz powiedzieć, że nie chcesz iść?
Arielle głęboko spojrzała w oczy ojca, po czym w końcu potrząsnęła głową. – Nie. Pójdę.
Te słowa zabrzmiały jak muzyka w jego uszach, a wyraz twarzy Henricka natychmiast się rozjaśnił.
– Sannie, mówisz poważnie?
Arielle jedynie skinęła głową w odpowiedzi, po raz kolejny wy






