– Cholera! – wysyczał Vinson pod nosem. Postanowił zignorować słowa Arielle i wziąć sprawy w swoje ręce. Podniósł ją z krzesła i ruszył w stronę wyjścia.
– Puść mnie! – szarpała się Arielle. – Daj mi jeszcze pięć sekund! Tylko pięć sekund!
– Już za późno! – Vinson niósł ją, biegnąc.
Wtem na ekranie komputera wyskoczyło białe okno z napisem „Oprogramowanie usunięte”.
Oczy Arielle rozbłysły. – Odzys






