Strażacy spojrzeli na siebie, a potem z powrotem na rodziców. Rozumieli, jak ważne są dla nich ich dzieci.
Jeden ze strażaków wystąpił i powiedział: "Kapitanie, wpuść nas! Moim zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa każdej osobie i czułbym się lepiej ze sobą, nawet gdybym mógł uratować tylko jedno dziecko!"
Oczy kapitana były szkarłatne, gdy krzyknął: "Dowódca rozkazał, żebyście wszyscy zostali






