Poprosiłam go tylko, żeby zabrał mnie do domu, bym poznała jego rodziców. Dlaczego ma taką kwaśną minę? Co ma na myśli? Mówi, że chce się ze mną ożenić, ale nie chce, żebym poznała jego rodziców? Nieważne! Jakbym w ogóle dbała o poznanie jego rodziców. Nie obchodzi mnie nawet, jeśli teraz się nie pobierzemy.
Sonia czuła, jak zalewają ją fale oburzenia, im dłużej o tym myślała, a koraliki łez spływ






