Po tym, jak Lawrence zakończył rozmowę, Kelly zapytała: – Co się stało? Czy coś się wydarzyło?
– Pojawiła się kobieta, która porwała Sonię – odpowiedział ponuro.
Myśląc, że to coś gorszego, Kelly odetchnęła z ulgą.
– W takim razie dlaczego jej nie aresztujecie?
W rzeczywistości Kelly nie winiła kobiety, która porwała Sonię, a wręcz była jej wdzięczna. Gdyby tego nie zrobiła i prawie nie skrzywdził






