Matthew nie dostrzegł drwiącego uśmieszku, który błąkał się po ustach Nancy.
– Matthew... – Odwróciła się i oparła o jego pierś, mocząc jego ubranie łzami. Mężczyzna puścił ją i delikatnie otarł łzy spływające po jej policzkach, widząc w jej oczach jedynie własne odbicie.
Wspiąwszy się na palce, Nancy oplotła rękami jego szyję i pocałowała go w usta.
Matthew ponownie spróbował ją odepchnąć, ale ko






