– Dwójkę?
– Tak! Dlaczego? Nie chcesz?
Vinson przyciągnął ją w ramiona. – Po prostu nie chcę, żebyś cierpiała.
Posiadanie dzieci nie było błahostką, zważywszy na to, ile kobieta musi przejść podczas ciąży. Uznał, że jedno dziecko wystarczy, ale jeśli ona pragnie dwójki, nie zamierzał jej powstrzymywać, pod warunkiem, że będzie zdrowa i w dobrym nastroju.
– Jakbym miała bać się odrobiny bólu! – upi






