Negocjując z generałem tamtego dnia, faktycznie podałam jeszcze jeden warunek. A mianowicie, że odeśle mnie z powrotem, gdy tylko wyzdrowieje, a jego żona zajdzie w ciążę. Niestety, na miejscu spotkałam się z natychmiastową i kategoryczną odmową. Powiedział mi, że może pozwolić mi zostać i niczego mi nie zabraknie, ale nie może pozwolić mi odejść. Następnie wypowiedział te słowa i odszedł. Może za






