Lena chwyciła się za uderzony policzek, wpatrując się w Abigail z niedowierzaniem.
– Mamusiu, nienawidzę cię! – krzyknęła, po czym wybiegła na zewnątrz. Obawiając się, że małej dziewczynce może się coś stać, Arielle szybko ruszyła za nią.
Abigail z niedowierzaniem wpatrywała się w swoją dłoń. Jak mogłam... Jak mogłam uderzyć Lenę? Ryzykowałam życiem, żeby ją urodzić.
Jej serce ścisnęło się z bólu,






