– Handlują narkotykami, więc musisz być wyjątkowo ostrożny – przypomniała mu ponuro Arielle, opierając się o jego pierś.
Ta wyprawa jest niezwykle ryzykowna.
Świadom obaw Arielle, Vinson pochylił głowę, by pocałować ją w policzek. – Nie martw się. Nic mi nie będzie.
Ledwie to powiedział, wyjrzał przez okno. Zauważywszy, że robi się późno, zrozumiał, że nadszedł czas, by się zbierać.
Wypuścił Ariel






