– Sannie... – Vinson uklęknął obok Arielle i spojrzał na nią z niepokojem. Głos mu zadrżał, gdy wypowiedział jej imię. Nie spodziewał się, że po zaledwie kilku dniach niewidzenia połączą się ponownie w takich okolicznościach.
W tym momencie Arielle zakaszlała kilka razy, wypluła trochę wody i otworzyła oczy.
Uśmiechnęła się, widząc zatroskany wyraz twarzy Vinsona. – Nie martw się. Nic mi nie jest.






