– Wpuść go – odparł Vinson po chwili namysłu.
Tak się składa, że ja też chciałbym z nim porozmawiać. Na początek spróbuję być miły.
Wprowadzony do biura przez Raysona, Gaspar nawet nie zaszczycił Vinsona spojrzeniem. Zamiast tego podszedł prosto do okna i wpatrywał się w krajobraz na zewnątrz.
– Jestem pewien, że musiałeś być szczęśliwy, dorastając w zamożnej rodzinie. – Opierając się o okno, Gasp






