Około godziny wcześniej Vinson przywiózł Arielle do jednej ze swoich posiadłości. Następnie ukląkł na jedno kolano i oświadczył się jej z pierścionkiem w dłoni: – Sannie, wyjdziesz za mnie?
Arielle zakładała, że ominą te wszystkie formalności i przejdą od razu do ślubu, więc zupełnie nie spodziewała się po nim tak uroczej niespodzianki.
– Wyjdź za niego! Wyjdź za niego!
Arielle odwróciła się, słys






