– Ty… – Arielle aż kipiała z irytacji. Niemniej jednak wiedziała, że musi dotrzymać obietnicy.
Pozbawiona wyboru, wysiadła z samochodu pod czujnym okiem Vinsona. Następnie, wlokąc się za nim, weszła do rezydencji.
Pomimo ekstrawaganckiego wyglądu rezydencji z zewnątrz, Arielle ze zdziwieniem stwierdziła, że wystrój wnętrza jest prosty.
Pokoje były w większości pomalowane na czarno. Nawet ściany po






