Henrick potrząsnął głową i warknął: "Przekażcie moje rozkazy, żeby nikt nie wspominał o ślubie. Bez względu na wszystko, śmierć ma pierwszeństwo, więc najpierw odbędzie się pogrzeb Shandie, a dopiero potem będziemy rozmawiać o ślubie."
"Rozumiem!" Nowy kamerdyner pospiesznie wyszedł, by wykonać rozkazy.
Pomimo swojej powolności, był całkiem sprawny w wykonywaniu zadań. Wkrótce nikt w dworze nie oś






