"Dosyć! Przestań!" Russell rzucił się do akcji i odciągnął Cindy od Henricka.
Ból ścisnął jej głowę, a nogi odmówiły posłuszeństwa. Russell musiał ją podtrzymać.
Zaciskając szczękę, Henrick oświadczył: "Russell, trzymaj się od tego z daleka. Dziś spuszczę jej manto!"
Russell stanął przed Cindy, osłaniając ją. Jedną rękę trzymał przed nią, a drugą na piersi Henricka. "Rick, uspokój się. Trafisz do






