Moja Ceremonia Luny rozpoczęła się w kolejny weekend, sprawiając, że Carrie była jeszcze bardziej roztrzęsiona, planując szczegóły w ostatniej chwili. Z dnia na dzień jej koki stawały się odrobinę bardziej niechlujne. Kompozycje kwiatowe, listy gości i jedzenie. Posunęła się nawet do szukania rozrywki. Prawie zabroniłam jej robić z tego wydarzenia, ale bliźniacy kazali jej nie słuchać.
Serpentyny






