W chwili gdy Ian wszedł do sali szpitalnej z ponurą miną, Andrea wzdrygnęła się i skuliła za Chloe; jej oczy wypełniał wyraz winy i chęci ucieczki.
Chloe, całkowicie niewzruszona, spokojnie zwijała ładowarkę do telefonu.
Oczy Iana omiotły obie kobiety, po czym zatrzymały się na tej, która kuliła się za jego żoną.
– Co ty tu w ogóle robisz? – zapytał, a jego głos był niebezpiecznie cichy.
– Ja... j






