Chloe spodziewała się kłótni – ale ku jej zaskoczeniu, zgodził się bez problemu.
Jego jedynym warunkiem było to, że ją tam zawiezie.
Kiedy dotarli do restauracji, Ian wysiadł i sam otworzył jej drzwi.
Wziął ją za rękę, a jego spojrzenie było łagodne i stałe.
– Baw się dobrze. Przyjadę po ciebie później.
Stali tak przez długą chwilę.
„Zachowuje się ostatnio tak dziwnie” – pomyślała Chloe.
„Może pre






