Gdy Chloe zapadała w sen, poczuła, jak duża dłoń Iana bada jej ciało.
Wstrzymała oddech, nie ważąc się poruszyć, dopóki Ian w końcu nie wytoczył się z łóżka. Dopiero wtedy wypuściła ciche westchnienie ulgi.
Ian był skrupulatny. Na pewno zauważył jej małe przygotowania w łazience.
Kto się raz sparzył, na zimne dmucha. Musiała być wyjątkowo ostrożna przez następne kilka dni.
Późno w nocy Ian stał sa






