Gdy Mitchell skończył mówić, cofnął się o krok.
Ian, z niezmienionym wyrazem twarzy, zwrócił się do Andrei:
– Mam pilną sprawę do załatwienia. Wracaj pierwsza. Przemyślę twoją prośbę i odezwę się do ciebie.
Andrea wpatrywała się w czek na biurku, próbując znaleźć odpowiednie słowa.
– Ianie, musisz mi pomóc – błagała.
Widząc, że Ian kiwa głową, Andrea w panice opuściła biuro.
Po wyjściu Andrei Mitc






