Telefon Iana upadł na podłogę i dzwonił bez przerwy.
Ale on był tak pogrążony we własnym bólu, że nie słyszał nic ze świata zewnętrznego.
Andrea dzwoniła do Iana trzy razy z rzędu, ale gdy nie odebrał, w końcu się poddała.
Wczesnym rankiem następnego dnia Andrea wybiegła z mieszkania, które przygotował dla niej Ian, ale tuż przy bramie wjazdowej jej brat z żoną i matką czekali w zasadzce.
– Andrea






