Gdy Eric skończył przedstawiać wszystkich, wzrok Margaret spoczął na Chloe.
Jej oczy błyszczały szczerym podziwem. – Eric, kim jest ta zachwycająca dama?
Chloe przedstawiła się pewnie. – Witaj, panno Goodwin. Jestem Chloe Irvine.
Wymieniły spojrzenia, a każda z nich dostrzegła w oczach drugiej niezachwiane opanowanie.
Chloe pierwsza spuściła wzrok, zrywając kontakt wzrokowy.
„Nie ma co do tego wąt






