W cichym pomieszczeniu im bardziej Chloe się szarpała, z tym większym uporem Ian odmawiał wypuszczenia jej z objęć.
Wkrótce na skórze Chloe pojawiły się kropelki potu.
Uspokoiła się i powiedziała stanowczo, akcentując każde słowo: "Ian, jesteśmy rozwiedzeni".
Chloe dodała: "Nie wspominając o tym, że Philip przytulił mnie dzisiaj, bo się mną opiekował — a nawet gdybym się z nim przespała, to nie tw






