W cichym kącie sali balowej Chloe uważnie przyglądała się żonie Henry'ego.
Na pierwszy rzut oka w jej rysach było coś znajomego, ale Chloe po prostu nie potrafiła skojarzyć, kim ona jest.
Jej wzrok powędrował ku lekko zaokrąglonemu brzuchowi kobiety i Chloe instynktownie cofnęła się o krok, zachowując ostrożność.
– Przejdźmy do rzeczy. Nie lubię owijać w bawełnę – powiedziała Chloe.
Kobieta oparła






