Chloe stała w korytarzu, patrząc, jak wszyscy pośpiesznie odprowadzają Henry'ego na górę.
Gdy Henry mijał Chloe, szybko ruszył, by podtrzymać Violet. – Wytrzymaj, zaraz zabiorę cię do szpitala – powiedział głosem pełnym naglącego niepokoju.
Violet chwyciła męża za rękę, powstrzymując go przed udzieleniem pomocy.
– Kochanie – powiedziała cicho, tonem pełnym żalu – to tylko drobny uraz, naprawdę, ni






