Perspektywa Elli
Nie traciliśmy czasu, biegnąc w kierunku krzyków i warkotów. Im bliżej byliśmy, tym warkot stawał się bardziej wściekły.
Moje serce waliło jak szalone, gdy wpadliśmy na polanę i zobaczyliśmy Jazzy stojącą przed wielką czarną bestią o przeszywających czerwonych oczach. Hazel stała między nimi i to ona krzyczała na czarnego wilka, by się uspokoił; łzy płynęły jej po policzkach.
Jaz




![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)

