Oczy Angeli zwęziły się nieznacznie. Była młoda, z silną aurą dziewczęcości na twarzy, ale uśmiech w jej oczach był arogancki i spokojny. Powiedziała swobodnie: „Nie zawsze ten, kto płacze, jest najbardziej poszkodowany. Ta sztuczka jest całkiem użyteczna. Nauczyłam się jej od Fanny, gdy byłam dzieckiem”.
Nagle szklane drzwi otworzyły się i do środka wpadł silny wiatr.
Uniósł delikatne włosy Angel






