„Sarah…” Yusof zmarszczył brwi, a w jego spojrzeniu pojawił się cień bólu. „Mówiłem ci, żebyś przestała być przy mnie taka kurtuazyjna. Te pieniądze nic dla mnie nie znaczą. Chcę ci pomóc”.
„Yusof, tak jak mówiłam wcześniej, nie mogę…” Spojrzenie Sary powędrowało w stronę Angeli, gdy zawahała się, czy kontynuować. Angela to zauważyła – przesunęła się o kilka kroków w bok, wyjęła zestaw do akupunkt






