Gdy wracał do domu, samochód nagle zatrzymał się z piskiem opon.
Na zewnątrz padało. Gdy tylko drzwi się otworzyły, krople deszczu wpadły do środka. Sebastian szybko chwycił parasol przy wejściu, osłaniając Jonathana przed ulewą.
– Ostrożnie, proszę nie przeziębić się na deszczu. – Sebastian z oddaniem chronił Jonathana przed deszczem, martwiąc się, że ten może choć trochę zmoknąć.
W minionych lat






