W jego oczach widać było nutę dumy, przypominającą udanego złoczyńcę.
Słysząc te słowa, Angela powoli wracała do zmysłów. Przed chwilą była zdezorientowana. W końcu nie było mowy, by Jonathan okazał się taką osobą. Nawet gdyby Jonathan był tego rodzaju człowiekiem, biorąc pod uwagę ich sojusz, nie okazałby jej tak jawnie braku szacunku.
W tym momencie obawiała się, że Jonathan mógł zostać odurzony






